niedziela, 16 grudnia 2012

Rozdział 2

Rak. Lekarze powiedzieli, że gdyby nie wypadek za kilka miesięcy mogło być ze mną gorzej. Po tygodniu wróciłam do domu
-Bella, przyjadę jak tylko będę mógł - zapewniał mnie Justin
-Tak, oczywiście. Tylko zawsze wypadnie ci coś ważniejszego ode mnie. - rozłączyłam się.
Ubrałam różowe rurki, białą bluzkę i Vansy. Wzięłam telefon i wyszłam z domu. Przez pół godziny spacerowałam po parku.
-Bella? - zapytał wysoki brunet z brązowymi oczami.
-Josh? Jak dawno cię nie widziałam
Josh był moim najlepszym przyjacielem z podstawówki, ale wraz z rodzicami wyjechał do Włoch.
-Wyładniałaś - uśmiechnął się - dużo mnożna o tobie przeczytać w gazetach.
-No nie da się ukryć. Dziewczyna Bieber'a - zaśmiałam się
- O twoim związku wie już chyba wszystko - pokazał swoje ząbki - pójdziemy na frytki i wszystko mi opowiesz.
Powiedziałam mu o wszystkim. O tym, że Justin ma dla mnie mniej czasu. O mojej chorobie... Przytulił mnie. I właśnie wtedy zobaczyłam faceta z aparatem. Wiedziałam, że jutro będą zdjęcia w gazetach. Co pomyśli sobie Justin....

3 komentarze:

  1. kocham ♥ kiedy nn?

    OdpowiedzUsuń
  2. masz talent ♥ pisz i jutro dodaj :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe, strasznie fajnie mi się to czyta, czekam na NN ;) @pioneczek_Oo

    OdpowiedzUsuń