czwartek, 10 stycznia 2013

Rozdział 12


Chłopak przyniósł mi piżamę swojej siostry i ręcznik. Poszłam się wykąpać, a bieliznę umyłam w rękach i powiesiłam na grzejniku.
Gdy Josh wrócił w samych spodenkach, przyniósł materac. Rzucił go na środek pokoju i słodko się uśmiechnął. A ja delikatnie do niego podeszłam i pocałowałam go. Rano obudziłam się wtulona w niego. Nie byłam pewna czy to z rozpaczy, ale przy nim byłam sobą. Byłam bezpieczna. 


____________________________________________________________________________
-Kochanie chcesz śniadanie?- zapytał Josh
-Nie. Proszę nie odchodź. Chcę cię , mieć przy sobie – nie chciałam by gdzieś szedł. Bałam się , że nie wróci.
-A mogę się tylko ubrać? Zrobimy naleśniki i pójdziemy na spacer- zaproponował Josh
-Gdzie położyłeś moje wszystkie kartony? Wczoraj o nich zapomniałam
-U moich rodziców w sypialni – wstał i gdzieś poszedł – Masz ubieraj to – przyniósł mi jeansy jego koszulką i trampki – w tym wyglądasz najlepiej. Podeszłam do niego pocałowałam go w policzek i uciekłam do toalety.
Po 15 minutach wyszłam
-Josh gdzie jesteś?
-W kuchni. Zrobiłem naleśniki z truskawkami.
Zbiegłam na dół i od razu sięgnęłam po naleśnika.
-Smakuję ci? –zapytał Josh
-Pyszne
-Ale widzę, że coś cię dręczy. Mi możesz wszystko powiedzieć?
-Będę uznawana za puszczalską. Rozstałam się z Justinem i od razu jestem z tobą.  Czuję się nie fair wobec Ciebie.
Wstał, podszedł do mnie i klęknął przede mną.
-Kochanie. Ja tak nie twierdzę. Kocham cię i wierze, że ty mnie też. A wiesz co ci powiem. Gdyby nie to, że Justin jest twoim byłym to w życiu nikt by o tym nie gadał.
Pocałował mnie, chwycił za rękę.
Spacerowaliśmy po parku.  Josh cały czas zbierał kwiatki. Po chwili dał mi mały bukiecik. Pocałowałam go. i wtedy zauważyłam Justina z jego nowymi przyjaciółmi. Byli to z znajomi z naszej szkoły.
- Josh możemy stąd iść? Proszę cię.
-Nie.  Bella pokarz im, że już cię to nie ruszę a w następny weekend pojedziemy we 2 nad jezioro,
-No dobrze.
Spacerowaliśmy jeszcze przez dwie godziny.
-Idziemy na pizze?
-Ale ja nie mam przy sobie pieniędzy ?
-Kochanie nie przesadzaj.
Poszliśmy do najlepszej pizzerii w mieście. Podeszła do mnie jakaś dziewczyna z mikrofonem i gości z kamerą i zapytali o Justina. Odpowiedziałam im, że ma Josh’a, a z Justinem się rozstaliśmy. Poprosiliśmy, żeby dali nam spokój i wróciliśmy do jedzenia.
-Możesz zostać u mnie na noc?
-Ale tylko jedną!
-Dlaczego?
-Nie chcę na razie mieszkać z chłopakiem, po tym co przeszłam.
-Rozumiem. – wziął mnie na barana i zaniósł pod sam dom
-Teraz możesz mnie postawić
-A co będę za to miał?
-Całusa – postawił mnie a ja zaczęłam biegać przed domem – jak mnie złapiesz .
-Myślisz, że nie dam rady- zaśmiał się – dla całusa zrobię wszystko
Po chwili mnie już miał dał mi namiętnego całusa. I patrzył w moje oczy. Wtedy uświadomiłam sobie, że jego oczy się śmieją, że są szczęśliwe. Dzięki mnie, a ja jestem szczęśliwa dzięki niemu.
Josh poszedł nakarmić swojego psa, a ja rozglądałam się po jego pokoju. Znalazłam ramkę z moim zdjęciem. Postawiłam je na komodzie.
-Josh, wróciłeś?
-Tak.
-Przyniósł byś mi książki?
-O no tak jutro do szkoły.
Cały wieczór spędziliśmy nad książkami. W nocy włączyliśmy sobie mój ulubiony film . „3 metry nad niebem „. Po filmie poszłam wziąć kąpiel
-Bella telefon ci dzwoni
-Wejdź
Byłam owinięta w ręcznik. Dzwoniła mama
„-Hej ,masz zamiar wrócić dzisiaj do domu?
-Mamo zostanę trochę u Josha”
Rozłączyłam się
-Ślicznie wyglądasz?
-Nie żartuj sobie.
- Ja nie żartuję – przytulił mnie od tyłu i pocałował
-Wyjdź muszę się przebrać – wypychałam go łazienki
-Możesz przy mnie.
_Josh…
-Dobra dobra idę już
Umyłam zęby, ubrałam piżamę, uczesałam kitka i poszłam do pokoju Josha. Chłopak już spał. Spakowałam jego książki i moje i położyłam koło niego.
-Josh pobudka – szturchałam chłopka – jest już 7
-A ty już gotowa?
-Jestem na nogach już godzinę. Zrobiłam ci śniadanie.
-Anioł nie kobieta – pocałowałam go
-Wstawaj. Za 15 minut widzę cię na dole
-Jak moja mama. – marudził siadając na łóżku
-Słucham kotku ? – zaśmiałam się
Po 45 minutach byliśmy już w szkolę. Josh poszedł do kolegów, bo on miał wf, a ja do przyjaciółki, bo miałam zajęcia z fotografii.
-Opowiadaj o co chodzi – zaczęła Rose
-To już wszyscy wiedzą?
-Wampir wszystkim opowiedział. Zresztą dziwisz się udało jej się.
Opowiedział jej wszystko. O tym, że Justin poprosił mnie o rękę, że chyba zdradził mnie z Niną.
-Jak on mógł. Jeszcze miał tupet przyprowadzać ją do szkoły.
-Ma prawo. Ja mam Josha. Nie ukrywam się z tym. To on też nie musi.
-Ale ty go nie zdradziłaś. Nigdy.
-Ale wiesz, że tak się czuję, jakbym go zdradziła. Przez to, że jestem z JOSHEM.
-Czyli nie kochasz go?
-Na początku nie byłam tego pena, ale kocham go. Przy nim czuję się szczęśliwa. Może dlatego że bardzo przypomina mi Justina. Jego miodowe oczy, brązowe włosy, może to z tego względu.









_________________________________________________________
Przepraszam, za błędy. Dzisiaj takie nudne bo nie mam weny. Jak będą komentarze, kolejny będzie szybciej. Przepraszam za błędy szybko pisałam
CZYTASZ = KOMENTUJESZ

4 komentarze:

  1. kocham kocham kocham <3 ja chcę już nn..! całuski, Ann<33

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej ale justin jej nie zdradzil i sie pogadza nie to takie stresujace ... XD

    OdpowiedzUsuń
  3. -Wyjdź muszę się przebrać – wypychałam go łazienki
    -Możesz przy mnie.
    _Josh…
    -Dobra dobra idę już
    Słodkie <333 czekam na kolejny rozdział @pioneczek_Oo

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne < 3 1czekam na następnyyyyy ! ; )

    OdpowiedzUsuń