Całą kolację Justin rozmawiał z Niną, a ze mną i Josh'em zamienił dwa zdania
-Ale mają tupet. Nawet nie mogli się ładniej ubrać - szepnęła do Justina
-Zamknij się dobra! Mi się podoba -wrzasnęłam - będziecie to jedli?
-Bella ona jest gościem -zwrócił mi uwagę Justin
-O to bardzo Panią przepraszam - wzięłam miskę z zupą i wyszłam.
Josh pobiegł za mną, a Justin został, wpatrzony w blondi
-Ale mają tupet. Nawet nie mogli się ładniej ubrać - szepnęła do Justina
-Zamknij się dobra! Mi się podoba -wrzasnęłam - będziecie to jedli?
-Bella ona jest gościem -zwrócił mi uwagę Justin
-O to bardzo Panią przepraszam - wzięłam miskę z zupą i wyszłam.
Josh pobiegł za mną, a Justin został, wpatrzony w blondi
_______________________________________________________________________
-Nie martw się – powiedział Josh
-Ale widzisz co oni wyprawiają, widzisz?
-Bella. Justinowi coś się stało, nigdy się tak nie
zachowywał.
-Wiem. Mam do ciebie prośbę.
-Tak?
-Źle się poczułam. Przeproś ich ode mnie. Idę się położyć
– nie czekając na odpowiedź uciekłam do góry.
Rozpłakana położyłam się w pokoju dla gości.
-Bella źle się poczuła, położyła się spać.
-Dzięki za informacje – powiedział Justin i wrócił do rozmowy z Niną
-Debilu, naprawdę chcesz stracić taką dziewczynę. Chcesz
tego ? –Josh wyszedł i trzasną drzwiami
-Nina przepraszam
cię, ale musimy zakończyć imprezę. Muszę iść do Belli - Nina wyszła, a Justin przyszedł do mnie.
Udawałam, że śpię. Wziął mnie i przeniósł do naszej sypialni. Całą nic myślałam o tej
kolacji. Z łóżka wyszła dopiero o piętnastej . Justin siedział przed
telewizorem, a w kuchni i salonie był taki bałagan. Wzięłam się za sprzątanie
-Kochanie. Zostaw to musimy pogadać – powiedział Justin
Usiadłam naprzeciwko niego i bawiłam się pluszowym
misiem, którego kiedyś od niego dostałam/
- Masz mi coś do powiedzenia czy mogę iść skończyć
sprzątanie – zapytałam
-co się wczoraj z tobą działo?
-Co się działo ze mną? Nie zauważyłeś jaki jesteś
zapatrzony w Ninę? Całą kolację nie zwracałeś na mnie uwagi. Nawet jak Wampir –
nie miałam zamiaru jej tak nazywać przy Justinie – mnie obraził nic nie
zrobiłeś. Tylko się patrzyłeś.
-Kochanie przepraszam.
-Mam pomysł. Ja się spakuję i wrócę do domu. Odkąd
mieszkamy razem ciągle się kłócimy. Nie cieszymy się wolnym czasem, który razem
spędzamy.
-Chyba będzie najlepsze rozwiązanie. Ale jak wszystko
sobie przemyślisz to obiecaj, że wrócisz
-Obiecują – przytuliłam go i poszłam na górę zapakować
najpotrzebniejsze ciuchy.
Po godzinie byłam już w domu.
-Hej wszystkim. Wróciłam
- O patrzcie zakochana księżniczka już nie jest zakochana
– zaśmiał się tata
- Jest ! Tylko
chciała wrócić do swojej kochanej rodzinki – zaśmiałam się
Cały dzień siedziałam u siebie w pokoju oglądałam zdjęcia
moje i Justina. Wieczorem, ktoś zaczął rzucać kamieniami w moje okno był to
Justin z gitarą.
-Głupku co ty robisz? Chcesz mi szybę wybić
-Złaź na dół. Natychmiast
Szybko zbiegłam z góry. Ubrałam bluzę i wyszłam przed
dom.
Justin zaśpiewał OLLG, po czym klęknął na jedno kolano
-Wyjdziesz za mnie?
-Justin wstawaj nie wygłupiaj się!
-Ja się nie wygłupiam.
-Wstawaj
-Obiecaj, że się zgodzisz
-Justin wstań i wracaj do domu. Ja się zastanowię.
-Obiecaj, że będę miał odpowiedź z samego rana.
-Postaram się – pocałowałam go i wróciłam do domu.
Wykąpałam się, ubrałam piżamę mamy bo wszystkie moje
ciuchy zostały u Justina.
I położyłam się do łóżka. Przy włączonej muzyce
wpatrywałam się w pierścionek od
Justina. Wiedziałam co mu rano powiem. Wiedziałam, że to będzie tak. Czułam, że
z nim spędzę resztę życia, że będziemy mieli dzieci, że mimo koncertów Justina
będziemy szczęśliwy. Wstałam tak wszcześniej jak nigdy była sobota więc wolne
od szkoły. Poszłam do łazienki ubyłam twarz, zęby, nałożyłam makijaż . Ubrałam
pomarańczową sukienkę i czarne szpilki. Uczesałam dziwnego warkocza i wpięłam wsuwkę
z pomarańczową różyczką. Wyszłam z domu i poszłam do Justina. Przed jego domem się zatrzymałam. I
zwątpiłam, a co jeśli będzie tak jak jest teraz? Jak będziemy się tylko kłócić
? Ale jak się kochamy damy radę. Wstałam z ławki i poszłam pod drzwi. Zapukałam,
ale to co zobaczyłam. Nina w koszulce Justina, którą ja mu kupiłam. A Justin stoi
za nią w samych spodniach.
-Justina, ale -
wybiegłam z jego domu.
Chłopak cały czas biegł za mną
-Stój muszę ci to wytłumaczyć
Zatrzymałam się tylko po to, żeby ściągnąć buty w których
się nie wygodnie biega.
-Nie musisz mi tego tłumaczyć.
Pobiegłam do parku. Nie mogłam w takim stanie wrócić do
domu. Po prostu nie mogłam.
„Justin spakuj moje rzeczy. Ktoś po nie wpadnie za dwie
godziny.”
Zaraz po tym smsie zadzwoniłam do Josha i poprosiłam go o
to, żeby odebrał moje rzeczy i jak będą już u niego w domu niech mi zadzwoni a
ja wszystko mu opowiem.
Po 3 godzinach byłam już u Josha
-Hej – przytuliłam go i zaczęłam płakać
-Jak ty wyglądasz, co ty robiłaś?
-Siedziałam w parku
-Będziesz chora. Chodź do góry. Dam ci jakieś ciuchy
Chłopak wyciągnął swoją koszulkę i poszedł po spodnie do
siostry.
-Więc opowiadaj.
-Wczoraj Justin poprosił mnie o rękę.
-I o to taka afera?
-Nie. Rano poszłam do niego, żeby dać mu pozytywną odpowiedź,
ale drzwi otwarła Wampirzyca, w jego koszulkę , a on stał w samych spodniach. Z
samego rana.
-No to nie ciekawie.
-Skończony dupek.
-Puszczę ci coś co poprawi ci zaraz humor.
Włączył tableta i puścił filmiki z naszego dzieciństwa. Jak
śpiewamy jakieś piosenki, jak w samych majtkach tarzamy się w błocie.
-A gdzie są twoi rodzice – zapytałam pod wieczór
-Wyjechali na weekend na narty, może u mnie zostaniesz?
-Z miłą chęcią.
Chłopak przyniósł mi piżamę swojej siostry i ręcznik.
Poszłam się wykąpać, a bieliznę umyłam w rękach i powiesiłam na grzejniku.
Gdy Josh wrócił w samych spodenkach, przyniósł materac. Rzucił
go na środek pokoju i słodko się uśmiechnął. A ja delikatnie do niego podeszłam
i pocałowałam go. Rano obudziłam się wtulona w niego. Nie byłam pewna czy to z
rozpaczy, ale przy nim byłam sobą. Byłam bezpieczna.
nie nooo, nie mogę uwierzyć że Jus zdradził Belle :( czekam na kolejny rozdział <3
OdpowiedzUsuńWreszcieee ♥ alee proosze doodaaj jutroo >♥
OdpowiedzUsuńFAJNIEEEE/ZUZA
OdpowiedzUsuńawwww ;33 <3<3 kochaaam :**
OdpowiedzUsuńaaah chce wiecej ale niech im sie wkoncu uklaaaada i niech bedzie seec xd haha :)
OdpowiedzUsuń